Tata na urlopie z dzieckiem
Według badań Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju pracujący ojcowie spędzają ze swoimi pociechami zaledwie 40 minut dziennie. Okazuje się jednak, że ten ograniczony czas nie jest jedynie wynikiem nawału pracy, ale także wciąż niedocenianej społecznie roli ojca.
Ojcowie, którzy nie pracują poświęcają dziecku zaledwie 17 minut dziennie więcej. „Problem z małym zaangażowaniem ojca w wychowanie dziecka nie leży jedynie w jego zapracowaniu” – wyjaśnia Aneta Szczygieł, psycholog i ekspert serwisu Praca.pl. „To głębsza trudność związana z brakiem kulturowego doceniania roli ojca. Mężczyźni nie angażują się, bo się od nich tego nie wymaga. Wiele kobiet marginalizuje też rolę ojca i same spychają tatusiów na boczny tor, pozwalając im jedynie od czasu do czasu na spacer z dzieckiem lub wspólną zabawę. Na szczęście trend ten się zmienia, a ojcowie sami zaczynają domagać się większych praw” – dodaje specjalista.
Absorbująca praca zawodowa nie sprzyja budowaniu relacji z dzieckiem, ale na szczęście są na to sposoby.
Tato na urlop!
Urlopy tacierzyńskie nie cieszą się jednak dużą popularnością.
Od 2010 roku, dzięki nowelizacji kodeksu pracy, urlop po urodzeniu dziecka, przysługuje także ojcom. Do tego roku był to jedynie tydzień płatnego urlopu, do wykorzystania zanim dziecko ukończy rok. Od 2012 są to już dwa tygodnie.
Jak na razie niewielu ojców decyduje się jednak na urlop ojcowski. W styczniu i lutym 2011 roku skorzystało z niego – według danych ZUS - 3,1 tys. mężczyzn. Jest to jednak i tak progres w stosunku do 75 ojców, którzy na tacierzyński poszli w styczniu 2010 roku.
Źródło: www.nf.pl