Śmiej się dla zdrowia i sukcesu.
Poczucie humoru jest jedną z bardziej cenionych cech charakteru, a śmiech w każdym miejscu świata wyraża to samo: radość i zadowolenie. To najtańsze i najprzyjemniejsze lekarstwo na stres
Gdy w pobliżu nas ktoś się zaśmieje, nasz mózg natychmiast stawia mięśnie w gotowości do roześmiania. Śmiech jest bowiem umiejętnością wrodzoną - już niemowlęta stosują go do budowania więzi z otoczeniem. Zdolność do regularnego i długotrwałego śmiania się i wydawania przy tym wibrujących dźwięków była też prawdopodobnie ważną determinantą rozwoju mowy.
Ale najnowsze badania pokazują, że śmiech nie jest znany wyłącznie człowiekowi. W świecie przyrody można spotkać chichoczące zwierzęta. Chichot szczura (brzmiący jak ptasie ćwierkanie) wyzwala… łaskotanie. Bawiące się w berka szympansy także chichoczą popiskując radośnie, i co więcej, podobnie jak wśród ludzi, u zwierząt także uciekinier śmieje się głośniej niż goniący.
Ludzie, którzy często się śmieją są zdrowsi, łatwiej radzą sobie ze stresem i przeciwnościami losu, częściej osiągają sukces. Podczas 15 minut śmiechu spala się tyle samo kalorii, ile w czasie 10 minut wiosłowania, 15 minut jazdy rowerowej czy półgodzinnego spaceru. To rewelacyjne ćwiczenie dla mięśni brzucha, piersi, szyi i ramion. Gdy się śmiejemy, krew szybciej krąży dużo silniej dotleniając mózg i narządy ciała. Poprawie ulega przemiana materii.
Endorfiny produkowane podczas śmiania się nie tylko poprawiają samopoczucie, ale także zmniejszają dolegliwości bólowe i uczcie lęku oraz wzmacniają układ odpornościowy. Co ważne, badania wykazały, że nawet gdy śmiech nie jest naturalny, jego zbawienne działanie wciąż ma miejsce. Dlatego warto się śmiać także w sposób wymuszony.
Niemiecki psycholog Willibald Ruch odkrył, że w samotności śmiejemy się 30 razy rzadziej niż w towarzystwie. Nawet skuteczność „gazu rozweselającego” jest niższa, gdy aplikowana jest badanemu bez świadków. Ale nie każdy śmiech nam służy: ten powierzchowny, szyderczy, kpiący niszczy nie tylko jego obiekt, ale i osobę go stosującą. Z kolei wypracowana wesołkowatość oddziela ludzi od siebie, maskuje uczucia.
Wychodźmy zatem do ludzi, otwierajmy się na różne sytuacje i śmiejmy się mądrze: szczerze, często i długo!
Źródło: Zwierciadło 07/2010