Marzyciele mają gorszą pamięć.
Bujając w obłokach i myśląc o niebieskich migdałach trudniej jest przypomnieć sobie, co działo się zanim popadliśmy w ten stan. Psychologowie odkryli, że efekt jest tym silniejszy, im dalej odpływamy myślami - i to zarówno w sensie czasowym, jaki i przestrzennym (np. zamiast zwiedzania okolicy wspominamy wakacje na innym kontynencie lub wydarzenia z odległej przeszłości).
Wiadomo, że kontekst jest ważny dla zapamiętywania. Jeśli opuścimy miejsce, w którym powstało wspomnienie, trudniej je wydobyć z zakamarków pamięci. Wykazano też, że sny na jawie blokują dostęp do wspomnień z niedalekiej przeszłości. Mając to na uwadze naukowcy z Uniwersytetu Północnej Karoliny oraz Uniwersytetu Stanowego Florydy postanowili udowodnić, że treść marzeń wpływa na dostępność ostatnio utworzonych wspomnień.
W pierwszym eksperymencie uczestnicy przyglądali się pojedynczym słowom wyświetlanym na monitorze. Następnie część grupy proszono o pomyślenie o własnym mieszkaniu, z którego wyszli rano, a pozostałych o domu rodziców/znajomych, w którym gościli kilka tygodni temu.
Później badanym pokazywano kolejną listę wyrazów. Na koniec należało sobie przypomnieć jak najwięcej słów z obu list. Ludzie myślący o miejscu, w którym przebywali kilka godzin wcześniej, przypominali sobie więcej wyrazów z pierwszej listy od badanych przywołujących wspomnienia lokalizacji widzianej przed kilkoma tygodniami.
W drugim etapie odległość w czasie zastąpiono dystansem w przestrzeni. Badani myśleli albo o wakacjach w rodzinnych Stanach, albo o wyjeździe za granicę. I tu też osoby wspominające wycieczki po własnym kraju pamiętały więcej słów z pierwszej listy od rówieśników "odwiedzających" ponownie odleglejsze destynacje .
Źródło: www.kopalniawiedzy.pl