Po prostu bądź przy mnie i słuchaj…
Każdy z nas pragnie, aby relacje z rodziną i bliskimi były ożywcze.
Oczekujemy, aby wspierali nas w najtrudniejszych momentach naszego życia, podzielili się dobrą radą, gdy o nią prosimy, najczęściej jednak chcemy, aby nas po prostu wysłuchano.
Czy potrafimy słuchać innych ludzi i pomilczeć z nimi, a nie krytykować, gdy przeżywają trudne momenty w życiu?
Empatia to klucz do serca każdego człowieka. To dzięki niej możemy otworzyć się na innych ludzi, współodczuwać i po prostu słuchać drugiej osoby. To ona tworzy naturalną i bezpieczną przestrzeń spotkania człowieka z człowiekiem.
Marshall Rosenberg, twórca „Porozumienia bez Przemocy”, uważa, że „empatia to najwartościowszy prezent, który możemy dać sobie nawzajem. Miód na serce, po którym czujemy, że zostaliśmy wysłuchani, przyjęci, a dzięki temu jesteśmy bliżej siebie, innych i życia”.
Gdy udzielamy drugiemu człowiekowi empatii, możemy sprawić, że nawet najtrudniejszy problem rozwiąże się natychmiast. Siłę empatii znają przede wszystkim ludzie, którzy pomagają innym. To oni potrafią słuchać i sprawić, że drugi człowiek może zobaczyć swój świat w zupełnie innym świetle, a sprawy na pozór nierozwiązywalne, nagle się rozwiążą.
Sztuka empatii jest trudna. Trzeba jej się stale uczyć na nowo, trzeba chcieć się jej uczyć. Liczy się bowiem to, aby nie osądzać, nie brać odpowiedzialności oraz nie kształtować innych.
Ludzie często mylą empatię z sympatią, współczuciem, życzliwością, a nawet z litością. Najważniejsze jest jednak, aby być blisko drugiej osoby i skierować swoją uwagę na jej potrzeby i uczucia. Otworzyć się i słuchać. To z pozoru łatwe zadanie, wydaje się jednak dla większości z nas najtrudniejszą sztuką. Wolimy mówić, a jeszcze częściej krytykować innych.
Uczmy się milczącej obecności! Słuchajmy!
Po prostu bądźmy obok…
Źródło: Zwierciadło 08/2010
Do tej pory jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - bądź pierwsza/pierwszy!